Tradycyjny, murowany szacht kominowy może zabrać z waszego salonu i poddasza nawet półtora metra kwadratowego powierzchni użytkowej. Przy obecnych kosztach budowy oznacza to stratę rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Wielu inwestorów z przyzwyczajenia umieszcza instalację spalinową wewnątrz bryły, nieświadomie komplikując przejścia przez stropy i ryzykując nieszczelności dachu. Tak jednak nie musi być, a przewód odprowadzający spaliny z powodzeniem możecie poprowadzić na zewnątrz budynku. Przeczytajcie nasz artykuł i dowiedzcie się, kiedy to rozwiązanie sprawdzi się najlepiej.
Kiedy warto zdecydować się na komin wewnętrzny?
Komin wewnętrzny sprawdza się najlepiej na etapie wznoszenia budynku od stanu surowego, o ile tylko jego ciężar oraz przebieg uwzględniono w pierwotnym projekcie architektonicznym.
Prowadzenie przewodu w ogrzewanej strefie mieszkalnej chroni spaliny przed gwałtownym wychłodzeniem podczas mrozów. To z kolei zapewnia dobry ciąg kominowy już od momentu rozpalenia w palenisku. Nagrzana konstrukcja szachtu działa ponadto jak akumulator ciepła, oddając część energii z powrotem do wnętrza.
Takie rozwiązanie wiąże się jednak ze sporymi ograniczeniami. Masywny pion wymusza wylanie dedykowanej stopy fundamentowej oraz wykonanie skomplikowanych obróbek dekarskich na styku z poszyciem dachu. Każdy błąd wykonawczy na tym etapie skutkuje powstaniem mostków termicznych lub uciążliwymi zaciekami wody opadowej.
Komin w salonie „kradnie” też cenną przestrzeń i na stałe narzuca lokalizację kominka lub pieca wolnostojącego. Decydując się na takie rozwiązanie, musicie więc pogodzić się, że przyszłości nie przesuniecie źródła ciepła w inne miejsce bez generalnego remontu całej konstrukcji.
Komin zewnętrzny – czym różni się od instalacji wewnątrz?
Komin zewnętrzny to lekki, montowany bezpośrednio na ścianie nośnej przewód spalinowy. Często okazuje się on najlepszym wyborem przy modernizacji ogrzewania, braku wolnego szachtu oraz montażu wymarzonego kominka w już istniejącym budynku.
Zamiast ingerować w stropy czy konstrukcję dachu, w tej konfiguracji czopuch jest wyprowadzony poziomo przez ścianę zewnętrzną. Cały pion opiera się na stabilnej konsoli wsporczej przytwierdzonej do elewacji, co eliminuje potrzebę prac mokrych i wylewania fundamentów w salonie.
Zaletą tego wariantu jest też łatwość eksploatacji. Wyczystka i odskraplacz są zlokalizowane na zewnątrz budynku, dzięki czemu okresowe przeglądy i czyszczenie przewodów przez kominiarza nie wiążą się z zabrudzeniem podłóg sadzą w salonie.
Wyprowadzenie rury spalinowej przez ścianę z 20-centymetrową warstwą ocieplenia ze styropianu lub wełny wymaga jednak zastosowania atestowanych przejść ściennych o klasie odporności ogniowej EI. To bardzo ważne, bo certyfikowane osłony całkowicie izolują termicznie gorący przewód od materiałów palnych na elewacji.
Dwuścienne kominy stalowe – kiedy sprawdzą się najlepiej?
Dwuścienne kominy stalowe charakteryzują się niewielką masą własną, zerową bezwładnością cieplną i doskonałą izolacją. Te cechy zapobiegają powstawaniu korków lodowych i cofaniu się dymu.
Wewnętrzny rdzeń ze stali kwasoodpornej nagrzewa się w kilkadziesiąt sekund, natychmiast wytwarzając właściwy ciąg kominowy. Warstwa sprasowanej wełny mineralnej o wysokiej gęstości skutecznie blokuje straty cieplne, zabezpieczając spaliny przed spadkiem poniżej punktu rosy i powstawaniem agresywnego kondensatu.
Wybór konkretnego typu instalacji powinniście jednak uzależnić od fazy danej inwestycji oraz tego, jak bardzo cenicie swobodę przestrzenną. Komin wewnętrzny będzie dobrym wyborem w nowo projektowanym domu o zwartej bryle z centralnie zaplanowaną kotłownią. Nowoczesne kominy stalowe wyprowadzone na zewnątrz są z kolei lepszym rozwiązaniem w już gotowych budynkach, gwarantując czysty montaż, bezpieczeństwo i zachowanie powierzchni użytkowej w salonie.
Specjalizuje się w nowoczesnych technologiach budowlanych i zrównoważonym rozwoju urbanistycznym. Z pasją śledzi najnowsze trendy w architekturze oraz innowacyjne rozwiązania konstrukcyjne. Po godzinach zgłębia historię architektury i jej wpływ na rozwój społeczności miejskich.
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński
- Paweł Zieliński


Dodaj komentarz