|

|

Co zrobić, gdy kuna zniszczy dach i ocieplenie poddasza?

zniszczony dach przez kuny

Kuna na poddaszu potrafi narobić szkód, których przez długi czas nie widać od strony pomieszczeń. Nocne tupanie i drapanie są zwykle pierwszym sygnałem, ale znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się wewnątrz dachu: rozgrzebana izolacja, uszkodzona membrana, zabrudzenia, a czasem także pogryzione przewody.

Jeśli zwierzę przebywało na poddaszu dłużej, samo wypłoszenie kuny nie rozwiązuje problemu. Trzeba jeszcze sprawdzić stan całej przegrody, usunąć zniszczone materiały, odtworzyć izolację i zabezpieczyć miejsca, którymi zwierzę dostało się do środka.

obraz_1

Najbardziej oczywistym objawem są odgłosy dochodzące znad sufitu, szczególnie wieczorem i w nocy. Kuna jest aktywna po zmroku, dlatego można słyszeć bieganie, drapanie albo przesuwanie materiału.

Warto zwrócić uwagę również na:

  • intensywny zapach na poddaszu,
  • odchody i resztki pokarmu,
  • porozrywaną lub przesuniętą wełnę,
  • dziury w membranie dachowej,
  • zimniejsze miejsca na skosach,
  • szybsze wychładzanie pomieszczeń,
  • pogryzione przewody lub inne elementy instalacji.

Kuna potrafi tworzyć tunele w warstwie ocieplenia i przemieszczać materiał na tyle mocno, że powstają puste przestrzenie. Z zewnątrz dach może wyglądać prawidłowo, podczas gdy izolacja przestaje działać równomiernie.

Nie warto zaczynać od natychmiastowego zamykania wszystkich szczelin.

Jeżeli zwierzę nadal przebywa wewnątrz, można je w ten sposób uwięzić w konstrukcji. Dlatego pierwszym krokiem powinno być ustalenie, którędy wchodzi i czy rzeczywiście opuściło poddasze.

Kuny wykorzystują okolice okapu, komina, uszkodzone elementy pokrycia, otwory wentylacyjne i niewielkie szczeliny konstrukcyjne. Potrafią też powiększać istniejące przejścia.

Dopiero po upewnieniu się, że zwierzę nie znajduje się już w środku, można skutecznie zabezpieczyć drogi wejścia.

Najlepiej zacząć od oględzin poddasza i dachu.

W wykończonych wnętrzach problem polega na tym, że większość izolacji znajduje się za płytami gipsowo-kartonowymi. Nie oznacza to jednak, że trzeba od razu rozbierać cały sufit.

Pomocne mogą być:

  • oględziny dostępnych fragmentów konstrukcji,
  • kamery inspekcyjne,
  • punktowe odkrywki,
  • badanie termowizyjne.

Termowizja może wskazać miejsca o nietypowym rozkładzie temperatur, a więc potencjalne ubytki w izolacji. Sama nie pokaże jednak zabrudzeń, stanu membrany ani uszkodzeń przewodów. Dlatego powinna być traktowana jako element diagnostyki, a nie jej zamiennik.

Jeżeli materiał został tylko miejscowo przesunięty i jest suchy oraz czysty, zakres naprawy może być ograniczony.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy wełna została silnie zanieczyszczona moczem, odchodami albo resztkami pokarmu. Takiego materiału nie powinno się po prostu przykrywać nową warstwą.

Zabrudzona izolacja może długo utrzymywać nieprzyjemny zapach i wilgoć. W takim przypadku rozsądniejsze jest usunięcie zniszczonych fragmentów, oczyszczenie przestrzeni i dopiero późniejsze odtworzenie ocieplenia.

Kuna nie niszczy wyłącznie wełny mineralnej.

Pazury i zęby mogą rozrywać membranę wstępnego krycia. Jeżeli pozostawi się takie uszkodzenie i wykona nowe ocieplenie, problem zostaje ukryty zamiast naprawiony.

Uszkodzona membrana może zwiększać ryzyko przedostawania się wilgoci w głąb konstrukcji, dlatego przed zamknięciem przegrody trzeba sprawdzić jej stan i naprawić uszkodzone fragmenty.

W zależności od konstrukcji może to wymagać miejscowego demontażu pokrycia dachowego.

Pogryzione przewody są jednym z poważniejszych skutków obecności kuny.

Jeśli zwierzę miało dostęp do kabli, ich stan powinien zostać sprawdzony przed ponownym zamknięciem dachu. Uszkodzona izolacja przewodu może stwarzać ryzyko zwarcia lub pożaru.

Jeżeli widać ślady gryzienia, warto zlecić kontrolę elektrykowi z odpowiednimi uprawnieniami.

To znacznie ważniejsze niż samo odtworzenie warstwy termoizolacyjnej.

Po usunięciu uszkodzonych materiałów, oczyszczeniu przestrzeni i naprawie membrany można odtworzyć izolację.

Jedną z metod jest wdmuchiwanie celulozy. Materiał w postaci luźnych włókien jest podawany pneumatycznie do przestrzeni dachu, dzięki czemu może dokładnie wypełniać nieregularne miejsca i szczeliny.

Ma to znaczenie szczególnie przy istniejących poddaszach, gdzie dostęp do konstrukcji bywa ograniczony. W wielu przypadkach taka technologia pozwala uzupełnić ocieplenie bez demontażu całej zabudowy.

Tego typu pracami zajmuje się firma Naprawy po kunie, wykonując inspekcje dachów, usuwanie zniszczonej i skażonej izolacji, oczyszczanie poddasza, naprawy membrany, badania termowizyjne, uzupełnianie ocieplenia celulozą wdmuchiwaną oraz zabezpieczanie dachu przed ponownym wejściem zwierząt. Taki sposób działania pozwala potraktować problem całościowo, zamiast ograniczać się do zatkania jednego otworu lub dołożenia materiału w widocznym miejscu.

Nie zawsze.

Jeżeli szkody są miejscowe, do uszkodzonej warstwy można często dostać się od strony dachu albo przez niewielkie otwory technologiczne.

Duży demontaż może być konieczny dopiero wtedy, gdy zniszczenia są rozległe, membrana została uszkodzona na dużej powierzchni albo izolacja jest silnie zabrudzona w wielu miejscach.

Dlatego decyzję o zakresie remontu najlepiej podejmować dopiero po diagnozie.

Nowa izolacja nic nie da, jeśli zwierzę znajdzie tę samą drogę wejścia.

Po zakończeniu naprawy trzeba więc sprawdzić okolice:

  • okapu,
  • kominów,
  • dachówek skrajnych,
  • połączeń połaci,
  • otworów wentylacyjnych,
  • miejsc przejścia instalacji.

Zabezpieczenie musi być wykonane w sposób, który uniemożliwi zwierzęciu wejście, ale jednocześnie nie zaburzy prawidłowej wentylacji dachu.

Przypadkowe zatkanie wszystkich szczelin pianą może stworzyć kolejny problem techniczny zamiast rozwiązać obecny.

To zależy od warunków polisy.

Niektóre ubezpieczenia typu all risk mogą obejmować szkody wyrządzone przez zwierzęta, ale zakres ochrony trzeba sprawdzić w OWU. Nie należy zakładać, że każda polisa mieszkaniowa automatycznie pokryje taki remont.

Przed rozpoczęciem większych prac warto udokumentować szkody zdjęciami, zebrać opis z oględzin i skontaktować się z ubezpieczycielem.

Pierwszy to założenie, że problem kończy się w chwili, gdy zwierzę przestaje hałasować.

Drugi to zatkanie wejścia bez sprawdzenia, czy kuna nadal znajduje się wewnątrz.

Trzeci to dokładanie nowej izolacji na zabrudzony i zniszczony materiał.

Czwarty to pominięcie membrany i instalacji elektrycznej.

Najdroższy błąd polega jednak na odtworzeniu ocieplenia bez zabezpieczenia drogi wejścia. Wtedy kolejna wizyta kuny może ponownie zniszczyć wykonaną naprawę.

Czy kuna naprawdę może mocno zniszczyć ocieplenie?

Tak. Może przemieszczać i ugniatać izolację, tworzyć tunele, zabrudzić materiał oraz uszkodzić membranę i przewody.

Czy trzeba wymieniać całe ocieplenie?

Nie zawsze. Zakres naprawy powinien zależeć od rzeczywistego stopnia zniszczenia i zabrudzenia.

Czy można naprawić izolację bez rozbierania całego sufitu?

W wielu przypadkach tak. Możliwe są miejscowe odkrywki oraz uzupełnienie izolacji metodą wdmuchiwania.

Czy można naprawić izolację bez rozbierania całego sufitu?

W wielu przypadkach tak. Możliwe są miejscowe odkrywki oraz uzupełnienie izolacji metodą wdmuchiwania.

Czy sama termowizja wystarczy?

Nie. Może pomóc wskazać ubytki i nieciągłości izolacji, ale nie pokaże wszystkiego, co dzieje się wewnątrz przegrody.

Najważniejsze jest zachowanie właściwej kolejności.

Najpierw trzeba ustalić, czy kuna opuściła dach i którędy się do niego dostała. Następnie ocenić izolację, membranę i instalacje, usunąć zniszczone materiały, odtworzyć ocieplenie i zabezpieczyć wszystkie drogi wejścia.

Dopiero wtedy można mówić o zakończonej naprawie.

Samo wypłoszenie zwierzęcia usuwa hałas. Dobrze wykonana naprawa usuwa problem.

thispersondoesnotexist
+ posts

Specjalizuje się w nowoczesnych technologiach budowlanych i zrównoważonym rozwoju urbanistycznym. Z pasją śledzi najnowsze trendy w architekturze oraz innowacyjne rozwiązania konstrukcyjne. Po godzinach zgłębia historię architektury i jej wpływ na rozwój społeczności miejskich.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

bądź na bieżąco.

Nie chcesz ominąć żadnego artykułu? Dołącz do newslettera!